Wycieczka w 2020 r.

Tak jak wspominałam w ostatnim poście pora na regularne wpisy!

Odkąd pojawił się Borys na tym świecie to staramy się podróżować po naszym pięknym kraju. Wspólnie odwiedzamy miejsca, których nie mieliśmy jeszcze okazji widzieć bądź nie ciągnęło nas w te rejony.

Z narzeczonym uwielbialiśmy wypady w góry, a nad morze wybieraliśmy się jedynie okazjonalnie. Wszystko się zmieniło za sprawą Borysa, który jak każde dziecko uwielbia piasek i wodę. Nie oszukujmy się, ale nad morzem tych dwóch rzeczy nie zabraknie 🙂

Wycieczka kierunek Pobierowo

mama na plaży
Mama na plaży!

Dlaczego właśnie Pobierowo?

Sama w tym momencie musiałam się zastanowić. W tym miejscu pierwszy raz byliśmy kilka lat temu, lecz w dwuosobowym składzie. Do plusów tej miejscowości można zaliczyć:

  • nie musisz podczas pobytu korzystać z auta (wszędzie jest blisko) więc przemieszczasz się pieszo
  • nieduża mieścina = większy spokój
  • wszystkie potrzebne atrakcje dostępne na wyciągnięcie ręki
  • kawiarnie, restauracje, puby w jednym miejscu (blisko siebie)

W pakiecie lepiej!

Zawsze na wyprawach jest fajniej w grupie niż samemu. Na tym wyjeździe byliśmy z naszą uroczą Klaudynką i jej córeczką Mają, która jest praktycznie w tym samym wieku co Borysek. Było wesoło!

Więcej już nie mogłaś gratów ze sobą zabrać?

Nie wiem jak Wy drodzy rodzice, ale ja odnoszę wrażenie, że każdy wypad, który trwa dłużej niż dobę przyprawia rodzica o zawrót głowy w momencie pakowania walizek. Nagle okazuje się, że trzeba zabrać ze sobą połowę swojego dorobku. Zawsze coś się przyda, a to może jeszcze jeden komplecik dla dziecka na przebranie, a jeszcze ta ulubiona zabawka syna, full apteczka bo przecież wszystko trzeba mieć itd. Jak na mamę przystało wolę być przezorna i przygotowana na każdy możliwy scenariusz. Finalnie wyglądało to tak, że narzeczony za głowę się złapał jak to zobaczył. Sami zobaczcie (zdjęcie poniżej).

walizki
Spakowani! Torby na torbie.

Jeszcze nie dotarliśmy do celu, a już jest wesoło!

Przystanek na kawę! Nie popełnij tego błędu…

Nie wiem czy Wy też tak macie, ale ja mam zakodowane, że jak gdzieś wyjeżdżam to koniecznie muszę zajechać na McDrive po swoje ulubione cappuccino 🙈 W sumie nic w tym złego jeśli pamiętasz po drodze o zjazdach z trasy. Za pierwszym razem przegapiłyśmy zjazd, a już przy kolejnym zjeździe niby wszystko było OK., gdyby nie ten korek w którym czekałyśmy z dziećmi ponad 30 minut na nasze upragnione cappuccino 🙈 Na pewno już więcej tego błędu nie powtórzę! 😁

Morze i piasek, ale nudy!

Nie wiem czy będziesz zdziwiona czy nie, wg mnie podróż z dzieckiem nie może być nudna! Każda mama wie, że nie istotne jest gdzie się wybierasz. Czy jest to jednodniowy wypad nad jezioro czy kilkudniowy trip w góry, zawsze jest cała masa wrażeń!

Wycieczka, kierunek Pobierowo

Z dnia wczasowicza!

Nasze dni wyglądały bardzo podobnie. Będąc nad wybrzeżem chcesz skorzystać z wszystkich uroków tyle ile się da. Większość naszego wyjazdu spędziliśmy w dużej “piaskownicy” ☺️

O poranku

Szybka kawa i śniadanie w apartamencie lub na plaży. Też uwielbiasz to uczucie kiedy wybierasz się nadbrzeże o stosunkowo wczesnej porze i praktycznie nikogo poza Tobą nie ma, tylko morza szum i ptaków śpiew?

Ja zdecydowanie uwielbiam!

Codzienne wyjścia z apartamentu komicznie wyglądały. Mój Mati wychodził pierwszy z Borysem. Nie mają do mnie tyle cierpliwości, żeby czekać, aż mama zapakuje wszystkie “graty” i tysiąc innych potrzebnych wg mnie rzeczy…. Ja maszerowałam z wózkiem Borysa zapakowanym po brzegi, nie zapominając o najważniejszym czyli wiaderkach, łopatkach i foremkach do piasku! Czas na plaży szybko uciekał

Czas na obiad i chwilę odpoczynku

Nasze popołudnia wyglądały tak, że gdy już maluchy miały dosyć i były zmęczone to wracaliśmy na kwaterę. Brzdące na drzemkę, a dorośli rządzili w kuchni. Przy wspólnym gotowaniu trochę czasu nam schodziło, ale zawsze to fajniej razem bo od razu był czas na wspólne żarty!

A gdy już sił nabraliśmy…

To znów plaża, zabawy w piasku z dziećmi, zbieranie muszelek i wspólne podziwianie zachodów słońca! Niby nic specjalnego, a człowieka bardzo cieszy 😉

zachód słońca
zachód słońca z Klaudia Papińska!
zachód słońca
Nasze wspólne zachody z Klaudynką!

Jaki obiekt wybraliśmy?

Zdecydowaliśmy się na Apartamenty Laola – dla nas okazał się idealny. Obiekt Laola posiada 50 nowych, przestronnych apartamentów, które zostały oddane do użytku w 2018 roku. Do wyboru mamy pokoje typu standard o wielkości 19 m² oraz pokoje deluxe – 36 m². Dwa rodzaje apartamentów: jednopokojowe z łazienką oraz takie z podziałem na pokój dzienny i sypialnię Obiekt usytuowany 150 m od plaży w otoczeniu sosnowego lasu. My zdecydowaliśmy się na apartament na parterze z własnym tarasem, osobnym pokojem dziennym i sypialnią. Mieszkanie było bardzo dobrze wyposażone, w sumie niczego nam nie brakowało.

Plusy “Laola”?

  • wi-fi
  • lodówka
  • suszarka do włosów,
  • suszarka na pranie
  • zmywarka i pralka
  • tv z dostępem do Netflix’a – wieczorami przydatna opcja
  • różnorodny sprzęt plażowy (w naszym apartamencie był leżak i parawan)
  • dogodny dla rodzin
  • obiekt przyjazny zwierzakom
  • świetna lokalizacja
Przytulnie
Kiedy czujesz się tak jak u siebie w domu!

Urodzinowo!

Pierwsze moje urodziny, gdzie byłam z daleka od domu, ale z moją rodziną! Reszta moich bliskich i przyjaciół dzwoniła, jak tylko miałam zasięg – jedyny minus tego miejsca, że wszyscy mieliśmy słaby zasięg lub jego brak, aczkolwiek to może też być plusem…

Jedno muszę stwierdzić – te urodziny pozostaną w mojej pamięci na bardzo długo 🥳

Pora planować kolejną podróż!

Za niedługo czeka nas kolejna wycieczka☺️ może podzielicie się ze mną fajnymi obiektami noclegowymi nad naszym pięknym morzem!

Be the first to reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *