#zostańwdomu czyli nasza codzienność

Ostatnie tygodnie to walka na całym świecie z pandemią wywołaną koronawirusem. Nasza codzienność mocno się zmieniła – #zostańwdomu. Od ponad tygodnia ograniczyłam wyjścia do minimum. Tak, do minimum! Co mam na myśli? Przez ten cały tydzień jeśli była potrzeba zrobienia zakupów to robiła to jedna osoba, robiliśmy standardowe zakupy na najbliższe dni – nie daliśmy się zwariować i nie wykupywaliśmy wszystkiego jak leci w dużych ilościach. Po prostu w naszym koszyku znajdowały się takie ilości produktów, które wiemy, że wykorzystamy.

Może jednak spacerek?

Część naszego społeczeństwa zaczęła szturmem wychodzić na spacery większymi grupami w miejsca gdzie jest sporo ludzi. Co gorsza są to spacery po sklepach. Część młodzieży cieszy się z przymusowego wolnego, a podejście ich “mnie to nie dotyczy” pozostawia wiele do myślenia. Mieliśmy ograniczyć wyjścia do minimum, ograniczyć kontakty z innymi ludźmi w celu zwiększenia bezpieczeństwa, aby nie rozprzestrzeniać wirusa.

,,Sekretem zdrowia, zarówno umysłu, jak i ciała, nie jest opłakiwanie przeszłości ani zamartwianie się przyszłością, lecz mądre życie w chwili obecnej”

Budda

Muszę się Wam do czegoś przyznać

Jako mama bardzo aktywnego dziecka, które potrzebuje większej przestrzeni, aby rozładować swoją energię byliśmy, aż dwa razy na spacerze. Co to był za spacer? Dwukrotnie wybraliśmy miejsca w których poza nami nie było żywej duszy. Były to wyjścia na 30 min tak, aby Borys chociaż trochę rozładował swoje baterie. Oba wyjścia były o poranku, podziwialiśmy samą naturę. Borys jak był mniejszy to bywał z nami w lesie, ale najczęściej był noszony w chuście lub nosidle.

Dla niego ten spacer był wyjątkowy, wszystko było takie nowe i wspaniałe. Śpiew ptaków i wszystkie ptaki, które pojawiały się na horyzoncie Borys mi pokazywał z zachwytem na twarzy. Ciężko było przejść dłuższą trasę z Borciem bo po drodze była cała masa cudowności. Szyszki i patyki to było to, co Borys najchętniej zabrałby ze sobą do domu, a na koniec skok do kałuży.

Zatroszczmy się o innych

W tym czasie, kiedy tak bardzo musimy uważać na siebie nie zapomnijmy o drugim człowieku. Każdy z nas musi sobie radzić jak może, ale osoby starsze są w największej grupie ryzyka i nie pozwólmy, aby w tym wszystkim zostali sami. Zadzwońcie do swoich dziadków, spytajcie czy jest coś im potrzebne. Może trzeba wykupić leki, może coś im brakuje ze spożywki, a może po prostu chcieliby porozmawiać chociaż telefonicznie.

Pamiętaj!

Wystarczy tylko Twoja chęć, drobny gest, często tak niewiele trzeba!

Co tu tyle czasu robić w domu?

Szczerze mówiąc nie liczę dni odkąd zalecane jest pozostanie w domu. Dlaczego??? Proste, nie chce dać się zwariować i odliczać konkretną ilość dni bo to w żaden sposób mi nie pomoże, a tym bardziej jak kwarantanna zostanie przedłużona… a pewnie zostanie przedłużona! Nie licząc dni, żyję zdrowiej – mój umysł po prostu jest szczęśliwszy! Dzień za dniem tak szybko mi mija, że sama jestem zdziwiona, że ta codzienność wcale nie jest taka zła! By nie myśleć o tym wszystkim, o tym że trzeba zostać w domu, że jestem w pewnym stopniu “ograniczona” każdego dnia wyznaczam sobie wiele zadań na które normalnie nie mam czasu.

Jak brakuje Ci pomysłu to Ci powiem co ja robię, może akurat zainspiruję Cię do zrobienia czegoś co jeszcze się nie znalazło na Twojej liście ☺️

Za mną już

  • mycie okien
  • generalne porządki
  • przegląd ciuchów swoich i Borysa
  • malowanie parapetu (długo zwlekałam wreszcie czas na to znalazłam 🙈)
  • po wielu miesiącach przerwy zrobiłam sobie paznokcie hybrydowe (z tego wszystkiego to chociaż ładne paznokcie będą)
  • zabrałam się za przygotowanie FOTOKSIĄŻKI – proces w trakcie
  • sortowanie zdjęć w telefonie bo ich ilość jest przerażająca ok 20 000 zdjęć 🙈
  • GOTOWANIE i tu jest temat rzeka (zabieram się za wszystko co jest czasochłonne)
  • piekłam domowy chleb
  • zrobiłam kiszonki (jak lubisz robić przetwory to wstawie tutaj link do przepisu na takie kiszonki, z którego ja korzystałam i będę na bieżąco uzupełniać słoiki) https://www.youtube.com/watch?v=e6A0C0g821c
  • wieczorami oglądam chociaż jeden film, a w ciągu dnia staram się zabrać za książkę
  • ćwiczę w domu z Borysem – też próbuje powtarzać ćwiczenia i cieszy się przy tym jak szalony 😀
  • zrobiłam zakupy online w kwiaciarni i czekam na paczkę będzie zabawa z kwiatkami
  • Poza tymi wszystkim w/w punktami to ZABAWA, ZABAWA i jeszcze raz ZABAWA jest istne szaleństwo, ale też są sytuacje dramatyczne i wtedy wg Borysa jest wszystko na NIE – wszystko trzeba przeżyć 🙂

Na pewno wiele jeszcze przed nami wszystkimi więc życzę Wam zdrowia, spokoju ducha, cierpliwości i życzliwości!

P.S. dajcie znać jak Wy spędzacie czas, co fajnego porabiacie ❤️

#zostańwdomu

Be the first to reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *